poniedziałek, 13 lipca 2015

BACON CLUBHOUSE + CHIPSY ZIEMNIACZANE [McDonalds]


Dziś powrót do serii fastfood'owej :)
Nie wiem, dlaczego, ale to właśnie tego typu testy lubicie najbardziej.
Nie ukrywam, że sama jestem zwykle ich bardzo ciekawa.
Trudno było nie spróbować nowości w McDonald;'s - kanapek z serii CLUBHOUSE.


Kanapki dostępne są w dwóch wersjach - z wołowiną i kurczakiem.
Trochę smutne, że różnią się tylko mięsną wkładką. 
Reszta jest bez zmian - dokładnie te same dodatki, czyli bekon, sałata, plaster sera, pomidora i cebula. No cóż...

W ramach obiadu zamówiłyśmy z siostrą zestawy - każdy z inną kanapką.
W wersji powiększonej (niestety w klasycznej nie) można zamówić nowość - chipsy z sosem śmietanowym zamiast frytek.
Uznałyśmy to za ciekawe urozmaicenie i coś wartego spróbowania.
Dodatkowo teraz do każdego zestawu powiększonego otrzymujemy gratis szklankę :)

Na zamówienie czekałyśmy kilkanaście minut, aż wreszcie mogłyśmy przystąpić do testu.


Po ostatnim rozczarowaniu w KFC i niemiłych wspomnieniach w McDonald's, nie oczekiwałam zbyt wiele...
Jednak dawno żadna fastfoodowa sieciówka nie zaskoczyła mnie tak pozytywnie.
Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to rozmiar.
Kanapki są zdecydowanie większe niż standardowe (a co za tym idzie, niestety droższe).
Większych w McDonald's chyba jeszcze nie było... przynajmniej ja nie próbowałam.
Moim zdaniem 13zł za kanapkę, to mimo wszystko zbyt wysoka cena.
Czy warto? 


Smakiem bronią się obie wersje.
To klasyczne burgery z dodatkiem (bardzo słonego) bekonu.
Właściwie nic nadzwyczajnego, ale stworzyć dobrą klasykę, to też wyczyn.
Dla mnie za mało sosu... ale w McDonald's to standard.
Bułka dokładnie taka, jak w cheesburgerze.
szczerze mówiąc wolałabym jakąś ciekawszą... ale niech będzie.
To McDonald's, a nie Subway, więc nie ma wyboru.
Całość fajnie połączona z warzywami - moim zdaniem czerwona cebula odwala tutaj całą robotę.
Jest zdecydowanie dominująca, ale dla mnie jest to na plus.
Trochę szkoda, że to taki klasyk, chciałoby się czegoś nowego, niebanalnego...
 ale nie ma co narzekać, bo burgery nie dość, że duże, to jeszcze smaczne.
Przyznam, że nie mogłam zjeść swojej porcji do końca... ze względu na rozmiar.
Tak więc zestaw idealny dla głodomorów!

Pomijając kanapki, które są ok, warto zwrócić uwagę na nowość - chipsy ziemniaczane.
Tutaj McDonalds ma dużego plusa! Dawno żadna nowość nie zaskoczyła mnie tak pozytywnie.
Zdecydowanie lepsza opcja, niż frytki! 
Ziemniaki są krojone nieco grubiej, niż normalne chipsy, a mimo to chrupią niesamowicie.
Smakują lepiej niż frytki - są bardziej spieczone i kruche.
Do tego sos śmietanowy bardzo fajnie podkreśla ich smak.
Cena: 5,90 zł (dość wysoka, ale warto)


Podsumowując... wreszcie jakiś plus dla sieciówkowych fastfoodów!
McDonalds tym razem się postarał.
Porcje duże (ceny też :D), ale za to smaczne.
I pierwszy raz od dawna nie było mi żal wydanych pieniędzy.

Całość oceniam na 9/10!

FACEBOOK | INSTAGRAM | Snapchat: justestblog

11 komentarzy:

  1. Ja w Mc lubię tylko lody :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lody w McDonald's są akurat bardzo dobre :)

      Usuń
  2. Bardzo możliwe, że spróbuję- lubię czasem odwiedzić Maka :p
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. I Cb to dziwi, że to nas najbardziej ciekawi... no chyba nie!? :D Kurde... wiem, że nie zdrowe i w ogóle, ale i tak pewnie bym się skusiłą :) A chipsy ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo! ;) chipsy szczególnie polecam!

      Usuń
  4. Czasami lubię takie jedzenie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię czasami zjeść jakiegoś fast fooda w Macu :) Przeważnie Big Maca zamawiam, ale mogłabym z tych nowych kanapek spróbować tej wersji z kurczakiem, jeśli nie jest na ostro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie bardziej na słono niż na ostro ;) polecam spróbować.

      Usuń
  6. Ta kanapka wygląda trochę przeciętnie i nudno ale fajnie, że broni się smakiem. Za to te chipsy mogą być naprawdę fenomenalne! :-) Ja to Mc tylko właściwie jem McFlurry, oj te to uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jadłam jaaaadłam. To chyba najlepsza rzecz, prócz lodów oczywiście, jaką jadłam w MC :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jadłam tych kanapek, ale wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń